Brzmi jak oksymoron? No trochę. Ale zapewniam, że to nie clickbait. Zapraszam!
Ludzie z zasady nie lubią konfliktu. Już samo słowo w niektórych wywołuje nieprzyjemny dreszcz. Brrr. To zrozumiałe, gdy spojrzymy na to w kontekście ewolucji. Kiedyś, na sawannie, konflikt oznaczał konfrontację, a na szali leżało życie. I do dziś, w obliczu sporu, nasz organizm reaguje niemal w ten sam sposób co dawniej – mózg zostaje potraktowany odpowiednią chemią, odpalają się w nas konkretne emocje i zaczynamy się odruchowo bronić.
Gdy o tym czytałam, prześledziłam swoje reakcje na sytuacje konfliktową. W obliczu zbliżającego się sporu wchodzę w tryb walki. Na szczęście nie na śmierć i życie 😉 Z konfrontacji chcę wyciągnąć jak najwięcej dobrego: wiedzy, pomysłów oraz wniosków. A potem to wdrożyć i ulepszyć zaistniałą sytuację.
A dla tych co unikają konfliktów mam złą wiadomość. Jest to coś, co spotykamy na co dzień. I nie wiem jak bardzo byśmy chcieli unikać nieprzyjemnych sytuacji, to prędzej czy później trzeba będzie się z nią zmierzyć. Charlan Nemeth uważa, że brak zgody wyzwala myślenie, dzięki temu poszukujemy informacji, spoglądamy na problem z innych, różnych punktów widzenia. Brak konfliktów w zespole lub ich nadmiar jest tak samo złym prognostykiem. Spór to nieodłączny element działania. Także czas oswoić konflikt, a więc (werbelki)… Ian Leslie i jego:
10 zasad konstruktywnego konfliktu:
- Znajdź coś, co łączy – zanim przejdziesz do sedna, zbuduj zaufanie.
Pokaż, że gracie do jednej bramki, że wasze cele nie są rozbieżne. Do wielu osób to przemawia. - Puść linę – zrezygnuj z próby kontrolowania drugiej strony.
Od tego jest konflikt, aby dać drugiej stronie dojść do głosu 😉
- Daj twarz – oponent mus się czuć dobrze we własnej skórze.
Nie poniżaj, nie umniejszaj, szanuj. Patrz punkt 1.
- Sprawdź swoje dziwactwa – wiele nieporozumień wynika ze zderzenia kultur.
Sprawdź swoją perspektywę – czy nie zakrzywia rzeczywistości?
- Znajdź w sobie ciekawość – zainteresuj się drugą stroną.
Podejdź z empatią, ale też dużą dozą zainteresowania tym, co ktoś chce przekazać. Nie zakładaj złych intencji.
- Podkreśl, jeśli się mylisz – błędy mogą działać pozytywnie, jeśli przeprosimy za nie.
Nie udawaj, nie wybielaj się i na pewno nie zwalaj na innych! Przyznaj się i przeproś.
- Zakłóć scenariusz – aby spór był bardziej produktywny, wprowadź urozmaicenia.
Suchy żarcik? Prawie zawsze w cenie 😉
- Określ granice – dobra dla sporu jest ustalenie jasnych granic.
Szacunek przede wszystkim. I jeśli konflikt odbywa się w pracy, to niech zostanie w sferze zawodowej. Nie wyciągajcie prywatnych brudów. - Złość się rozmyślnie – nie można pozwolić, by emocje przejęły nad nimi kontrolę.
Złość daje dużo energii. Byle nie była niszczącą siłą. Nie trać z oczu szacunku i empatii dla drugiej strony. Jeśli czujesz, że emocje biorą górę – zróbcie przerwę.
- Bądź prawdziwy – bądź przyzwoity.
Nie kłam, nie oczerniaj, nie bądź ch*jozą. Po prostu. To wraca.